Kto zap?aci za strajk listonoszy?
Kto zap?aci za strajk listonoszy?
autorem artyku?u jest Tomasz Bar
Kiedy kilka dni temu mia?em w?tpliw? przyjemno?? odstania d?u?szej chwili na poczcie chc?c wys?a? polecony, pani w okienku g?o?no zaznacza?a: Prosz? si? przygotowa?, ?e b?d? du?e opó?nienia w dor?czeniu. Na to ludzie w kolejce zareagowali zdziwieniem. Dlaczego?
Strajk listonoszy, prosz? Pa?stwa.
Dzi? ju? nikt nie jest zaskoczony, gdy? ca?ej Polsce grozi protest listonoszy.
Poczta Polska nie bez powodu nale?y do najmniej lubianych instytucji publicznych.
Strajk z pewno?ci? nie przysporzy jej sympatyków.
Pytam - dlaczego protest ma uderzy? w klientów?
Je?li strajkuj? górnicy, szkody id? na koszt firmy. I cho? jest to niedopuszczalne dzia?anie na niekorzy?? pracodawcy, wszystko zostaje ograniczone do jednego miejsca.
Gorzej je?li protest w jednej firmie dotyczy setek tysi?cy, je?li nie milionów obywateli.
Dziennie Poczta obs?uguje ponad 4 mln przesy?ek. Drugie tyle to ulotki reklamowe. Nie trudno si? domy?le? jakie konsekwencje mo?e rodzi? zastój w ich dostarczaniu przez kilka czy kilkana?cie dni.
Pomijaj?c zwyk?e listy czy kartki pocztowe od rodziny, listy zawieraj? wa?ne dokumenty firmowe, wyci?gi, przekazy pieni??ne, wezwania do urz?du skarbowego lub s?du itp.
Kilkudniowe opó?nienie w otrzymaniu takich przesy?ek mo?e powodowa? spore k?opoty.
Stanie w d?ugich kolejkach, po odbiór aby odebra? swoj? korespondencji b?dzie tu najmniejsz? uci??liwo?ci?.
Ma?o kogo bowiem interesuje, ?e list nie dotar? na czas.
Poczta Polska, a raczej jej w?adze na pewno zdaj? spraw?, ile wp?ynie skarg i wniosków o odszkodowania. Ca?kiem s?usznych skarg. Klienta nie obchodz? wewn?trzne spory za?ogi z firm?.
Chce mie? przesy?k? na czas i ma prawo tego oczekiwa?. Jednak PP jest zabezpieczona przed takimi skargami poprzez stosowne przepisy, które mówi? ?e wysoko?? odszkodowania mo?e stanowi? jedynie pi?ciokrotno?? kosztu wysy?ki listu. Nawet je?li liczy? setki tysi?cy skarg, PP nie ucierpi na tym wiele, a ewentualnych kosztów nie omieszka przerzuci? na klienta. Tak czy inaczej, poszkodowany b?dzie klient.
Listonosze ??daj? wy?szych pensji. Po cz??ci trudno im si? dziwi?. Przeci?tna pensja nie przekracza 1300 z? brutto. Praca nie nale?y do zbyt przyjemnych i bezpiecznych (roznoszenie rent i emerytur).
Dlaczego jednak doprowadzono do takiej ostateczno?ci, ?e nagle listonosze poczuli si? jak gorsi, niedocenieni pracownicy?
Czy to wynik przedwyborczych obietnic podwy?ek dla ró?nych grup zawodowych?
Listonosze podobnie jak pracownicy aparatu skarbowego, mogli poczu? si? pomini?ci, w planach przysz?orocznych podwy?ek p?ac.
Czy nie mo?na by?o wcze?niej negocjowa? ze zwi?zkami zawodowymi i nie dopu?ci? do ostateczno?ci, czyli protestu?
Czy pensje musz? by? tak niskie?
Gdyby tylko prowadzona by?a racjonalna polityka kosztowa w firmie, na pewno nie.
I tu pojawia si? zagro?enie dla zmian w firmie ze strony samych pracowników. Okazuje si?, ?e oprócz ??da? p?acowych za?oga Poczty Polskiej domaga si? wstrzymania procesów komercjalizacji poczty.
To strzelenie sobie bramki samobójczej w ostatniej minucie meczu. Bez radykalnych zmian w firmie, za 2-3 lata Poczta stanie w obliczu zagro?e?, o jakich dzi? chce za wszelk? cen? zapomnie?.
Poczta Polska jako nieefektywny moloch ju? jest skutecznie podgryzana przez prywatne firmy kurierskie. Okres ochronny na monopol najl?ejszych listów do 50 gramów ko?czy pod koniec 2008 roku. Ju? teraz prywatni operatorzy u?ywaj?c ci??szych kopert omijaj? zakaz i ?wiadcz? us?ugi w zakresie dostarczania najl?ejszych listów. Pozostaje czeka?, a? rynek ca?kiem si? otworzy, a wówczas na Poczt? Polsk? padnie blady strach. ?wiat?o dzienne ujrz? wszelkie niedoci?gni?cia i Poczta podzieli los TP SA, która pomimo zwolnie? blisko 2/3 pracowników wci?? ma powa?ne problemy z byciem konkurencyjn?.
Maj?c na uwadze, ?e PP zatrudnia 99 tys. pracowników b?dzie kogo zwalnia?.
About OSS
Nic tak nie uzdrawia jak konkurencja, a Poczta Polska to jedna z ostatnich firm, którym uda?o si? uchowa? pod ochronnym parasolem pa?stwa. Nie musi dba? o klienta, bo ten nie ma innej alternatywy. Mam nadziej?, ?e wkrótce si? to zmieni. Pierwszy ch?tny do odebrania Poczcie klientów ju? si? pojawi?. To krakowska firma InPost. Póki co dzia?a w 71 miastach, ale w planach jest budowa blisko 2 tys. placówek. Za ni? przyjd? z pewno?ci? kolejne firmy.